logo
Strona
:: aktualności
:: linki
:: forum
:: stare forum
:: kontakt
:: o stronie

Filmy
:: alien
:: aliens
:: alien 3
:: alien: resurrection
:: prometheus
:: predator
:: predator 2
:: predators
:: alien vs. predator
:: avp: requiem

Info
:: ważne osoby
:: xenomorph
:: yautja
:: dvd / blu-ray
:: komiksy
:: książki
:: gry
:: muzyka

Media
:: teksty i artykuły
:: wideo
:: tapety
:: scenariusze

Inne
:: księga gości
:: administracja
 :: Liczba osób online: 1
 :: Liczba wizyt: 188566

Premiery
flag_uk The Predator
03.VIII.2018



Alien Anthology - DVD & Blu-Ray review #147 [X 2010]

Alien Anthology - artykuł pochodzący z magazynu "DVD & Blu-Ray Review" #147 (X 2010)


  Ridley Scott, James Cameron oraz David Fincher to osoby na pewno wam znane. Ale możecie nie znać Charlesa de Lauziriki - osoby, dzięki której nowe wydanie "Obcego" o nazwie "Alien Anthology" ujrzy światło dzienne. Lauzirika jest jednym z najbardziej cenionych specjalistów zajmujących się dodatkowymi materiałami do wydań DVD oraz Blu-Ray. Na swoim koncie ma już kilka świetnych edycji specjalnych, takich jak pięciopłytowe wydanie "Łowcy Androidów" z 2007 roku - najprawdopodobniej najbardziej obszerne i najlepsze wydanie DVD/BluRay jak do tej pory. Można więc śmiało założyć, że następca "Quadrilogy" będzie edycją ostateczną kosmicznej sagi.

  No tak, "Quadrilogy"... nawet Charlesowi ciężko będzie jednak stworzyć następcę. Co można bowiem jeszcze dodać do tak przełomowego wydania? Czy nie okaże się, że "Anthology" będzie pozbawione nowości i stworzone zostało tylko, by wyciągnąć pieniądze od fanów? Producent spotkał się z nami na rozmowie w zeszłym roku w Nowym Jorku i wyjaśnił, że edycja ta dla niego nie tylko praca, ale także i miłość...

  Według de Lauziriki najważniejszym powodem, dla którego chcielibyśmy przejść z DVD na Blu-Ray jest zdecydowane poprawienie jakości obrazu oraz dźwięku. W tym przypadku Charles zrobił wszystko, by nam to dostarczyć. Na szczęście nie mówimy tu o nieskończonych poprawkach we wszystkim charakterystycznych dla Georga Lucasa. Zmiany są bardzo subtelne i bardziej chodzi tu o takie rzeczy, jak wyostrzenie obrazu. De Laurizice udało się nawet namówić Jamesa Camerona (dość zajętego z powodu "Avatara"), by wziął kilka dni wolnego i osobiście zaangażował się w projekt. Technicy z Lowry Digitals (odpowiedzialni za stworzenie perfekcyjnych wydań filmów z Jamesem Bondem) zajęli się stworzeniem nowego transferu dla drugiej części "Obcego" - według wskazówek samego Camerona, tak by zostawić żadnych śladów cyfrowej ingerencji.

  Cameron obiecał, że nowa wersja będzie oczyszczona z szumów, ziarna, rozdzielczość zostanie powiększona a paleta kolorów poprawiona. I dotrzymał słowa. Ilość szumów została zredukowana praktycznie do zera, pozostała pewna, idealna, ilość filmowego ziarna. Kolorystyka filmu jest bardzo dokładna. Sam obraz zawiera więcej głębi i szczegółów niż do tej pory, częściowo dzięki świetnie wysterowanemu kontrastowi. To wszystko powoduje, że film wciąż utrzymuje swój charakterystyczny wygląd. Jak mówi de Lauzirika - "druga część jest wizualnie odmienna od pozostałych, nie można więc zrobić po prostu tak, żeby wyglądała jak one".

  Prace nad drugą częścią "Obcego" dotyczyły obu wersji filmu - kinowej oraz reżyserskiej z 1991 roku. Ta pierwsza w końcu otrzymała transfer, na jaki zawsze zasługiwała. Dołożono wielkich starań, by wyglądała tak, jak jej pierwotna wersja na taśmie filmowej. Jakość obrazu jest o niebo lepsza od wszystkich dotychczasowych wydań. Wersja reżyserska, preferowana przez samego Camerona przeszła natomiast serię dość głębokich poprawek.

  "Obcemu 3" także poświęcono dużo czasu i pracy. Poprawiano przede wszystkim ścieżkę dźwiękową. Jak wyjaśnia de Lauzirika: "Ludzie mówili, że dźwięk był zły. Faktycznie był, lecz nie byliśmy w stanie osiągnąć wtedy więcej. Tym razem stworzyliśmy całkowicie nowy miks, sprowadzając niektórych aktorów, by ponownie nagrali swoje kwestie w studio. Wrócili Lance Henriksen i Charles Dance, więc poprawione zostało wiele z zaszumionych i niezrozumiałych dialogów, szczególnie tam, gdzie do tej pory było słychać tylko wentylatory. To kolejna wersja specjalnej edycji Obcego 3, z jeszcze lepszą jakością obrazu i dźwięku."

  Transfer czwartej części zasługuje na osobną historię. Pomimo tego, że cyfrowa kompresja jest świetna, da się jednak zauważyć pewne plamki wskazujące uszkodzenie kliszy. Ilość takich rzeczy jest wprawdzie minimalna, można jednak wysnuć wniosek, że "Obcy: Przebudzenie" pozbawione zostało takiej opieki, jaką dostały pierwsze trzy części. W skrócie: obraz jest świetny, ale widać że Lauzirika nie darzy tej części taką czułością, jak pozostałe. Mówi także, że "gdybym to ja montował zwiastun wydania, nie użyłbym tylu ujęć z Przebudzenia".

  Oprócz tytanicznej pracy nad jakością samych filmów, ekipa producentów zajęła się także dodatkami. De Laurizika sądził jednak początkowo, że nie uda mu przebić swojego poprzedniego dokonania: "Gdy ludzie z Fox przyszli do mnie z propozycją wydania Blu-Ray, zacząłem się zastanawiać - co można jeszcze dodać do 50 godzin materiału? Ale udało nam się. Alien Anthology to w zasadzie wszystko, co zostało do tej pory wydane plus cała masa nowych rzeczy. Takich, o których nie sądziłem, że kiedykolwiek ujrzą światło dzienne". Oficjalnie podaje się, że jest ponad 60 godzin materiałów dodatkowych, co włącznie z różnymi wersjami samych filmów składa się na pokaźny zestaw. Według Lauriziki to rzadkość w dzisiejszych czasach, gdzie budżety przeznaczane na produkcję dodatków są cały czas zmniejszane: "Nie jest to oczywiście beznadziejna sytuacja, ale kiedyś było lepiej. Czasy bogatych dodatków już minęły".

  Mogłoby to tłumaczyć fakt, że większość dodatków pochodzi z tych samych źródeł i sesji nagraniowych, co materiały na "Quadrilogy". Choć przeczesano także wszystkie możliwe miejsca w poszukiwaniu nowych rzeczy: "Jeżeli czegoś brakuje w tym wydaniu, to nie dlatego, że tego nie szukaliśmy. Prosiliśmy o pomoc wszystkich. Jeżeli czegoś tu nie ma, to być może dlatego, że ktoś się nie na to nie zgodził".

  De Laurizika ma jeszcze kilka uwag: "Z nowymi filmami jest tak, że ludzie mają więcej do powiedzenia, gdyż wciąż są dla nich świeże. Z drugiej strony jednak, brakuje im wtedy historycznej perspektywy". Okres czasu pomiędzy produkcją "Quadrilogy" i wydaniem filmów był wystarczająco odległy, by spojrzeć na nie z odpowiedniej perspektywy, i wystarczająco bliski, by wspomnienia nie zostały zatarte. W nowym wydaniu zawarto wszystkie "Jak powstawał..." z DVD, jednak (choć na pierwszy rzut oka nie da się tego zauważyć) nie są one identyczne. Przede wszystkim, słynny dokument o powstawaniu "Obcego 3" został w końcu zamieszczony w nieocenzurowanej wersji.

  De Laurizika przyznaje, że tylko kilka wywiadów na temat "Obcego 3" było szczerych aż do bólu. Ale w dokumencie tym nie chodzi tylko o gadające głowy. Wśród nieopublikowanych wcześniej materiałów można zobaczyć ujęcia Finchera na planie zdjęciowym. Jest wyraźnie niezadowolony i nawet wypowiada się na ten temat, wstając z krzesła i łapiąc mikrofon: "Jestem zdumiony tym, że Fox jest studiem numer jeden w kraju, ponieważ są wszyscy bandą kretynów". Dziwi fakt, że studio pozwoliło na wydanie czegoś takiego. De Laurizika w obawie o cenzorskie cięcia złagodził trochę efekt dodając także inne sceny, lecz zdziwił się faktem, że Fox nie wyciął niczego: "To, co wydajemy teraz to materiał o wiele mocniejszy niż to, co odrzucili parę lat temu". Film pierwotnie zatytułowano "Wreckage and Rape" ["Gwałt i zniszczenie"] (jest to tytuł jednej ze ścieżek dźwiękowych "Obcego 3"). Na wydaniu Quadrilogy ocenzurowana wersja nosiła tytuł "Jak powstawał Obcy 3". Tym razem nazywać się będzie "Wreckage and Rage". ["Wściekłość i zniszczenie"]. Tytuły poszczególnych podczęści również wracają do pierwotnych wersji: "Development Hell", "The Colour of Blood", "Requiem for a Scream".

  Więc jak to możliwe, że udało się zamieścić tak szczere rzeczy po wszystkich pertubacjach związanych z filmem? "Czas leczy rany" - odpowiada de Laurizika. Po prostu. Rany zaleczone zostały chyba jednak tylko z jednej strony. Fincher odrzucił bowiem zaproszenie do udziału w pracach zarówno nad Quadrilogy i nad Anthology. Występuje tylko w materiałach nagranych na planie filmu. Co więcej, nie nadzorował prac nad edycją rozszerzoną, która jest raczej czymś zbliżonym do tego, co mogłoby być jego pierwotną wizją. "Fincher w zasadzie nie miał z tym nic wspólnego, oprócz tego, że dał Foxowi błogosławieństwo na robienie z filmem, co tylko chcą". Sam reżyser stwierdził, że "jedyną metodą na stworzenie wersji reżyserskiej Obcego 3 byłoby spalenie negatywu i nakręcenie filmu od nowa".

  Teraz robi się jeszcze ciekawej. Zamieszczono ponad cztery godziny dodatkowych materiałów zatytułowanych "Enhancements Pods". Są to wywiady i sceny spoza kadru, które można traktować jako swojego rodzaju wycięte lub rozszerzone sceny dokumentów głównych. Pody wędrują w bardzo specjalistycznych kierunkach. "Naprawdę wydobyliśmy z archiwów wszystko, co się dało" twierdzi de Laurizika.

  Trochę z tych materiałów jest nowych. Wśród nich znajduje się rozmowa z Jonem Finchem o tym, jak był pierwszym kandydatem do roli Kane'a i dlaczego zastąpił go John Hurt, połączona z kilkoma ujęciami Fincha z planu. Rzeczy całkiem nowych nie jest jednak zbyt wiele. Nie spełniono kilku oczekiwań. Sigouerney Weaver powiedziała wcześniej, że nagra nową wersję komentarza do każdego z filmów. Nie doszło jednak do tego, a sam Laurizika pozostawił ścieżki komentarzy takie, jak były wcześniej. Każda ze ścieżek na "Quadrilogy" była bowiem zlepkiem najlepszych momentów stworzonych z kilku osobnych, pełnowymiarowych sesji nagraniowych. Rozważano opcję, by rozbić te ścieżki i umieścić każdą jako osobny komentarz. De Laurizika zdecydował jednak, że pozostanie przy tym, co stworzył na potrzeby "Quadrilogy": "Rozbicie komentarzy to rzecz, którą łatwo powiedzieć, ale trudniej zrobić. Poza tym, na przykład naprawdę bardzo podoba mi się komentarz do Aliens, który zawiera najlepsze rozmowy i teksty z sesji nagraniowych i łączy się płynnie w jedną całość. Nie chciałbym niszczyć tej płynności i musieć wstawiać mniej interesujące rzeczy w puste miejsca, które powstaną, gdy rozbijemy pojedyńczą ścieżkę na kilka osobnych."

  A więc nowych komentarzy brak, lecz są nowe ścieżki dźwiękowe. Po raz pierwszy będziemy mieli dostęp do wyizolowanej wersji 5.1 ścieżki dźwiękowej każdego filmu, z ekstra dodatkiem. "W przypadku pierwszych dwóch filmów zamieściliśmy dwie wersje ścieżek dźwiękowych: oryginalną, czyli taką, jakie skomponowali Jerry Goldsmith i James Horner i reżyserską, zawierającą zmiany dokonane przez reżyserów".

  Szósta (i ostatnia) płyta to wirtualny magazyn zawierający wszelkie archiwalne wywiady i dokumenty poprzedzające wydanie "Quadrilogy" lub zrobione dla telewizji. Można tam znaleźć takie rzeczy, jak zdjęcia próbne, wycięte sceny oraz parodie z programów telewizyjnych takich, jak "Saturday Night Live" i "Family Guy". Same menu są pewnym dodatkowym materiałem. Widz czuje się, jakby używał komputera Weyland-Yutani, mając dostęp do schematów, wymiarów i wszelkich ciekawostek.

  Jako że są to szybko zmieniające się rzeczy, trzeba zachować pełną czujność. Być może to pierwsze menu jakiegokolwiek wydania Blu-Ray, które będzie chciało się oglądać więcej niż raz. De Laurizika wyjawia, że za jego pomocą próbuje także rozwiązać pewne problemy trapiące od dawna fanów filmu: "Menu Obcego 3 próbuje wyjaśnić lukę w scenariuszu. Wielu fanów pytało, skąd na samym początku wzięło się jajo Obcego, ponieważ film nie przedstawia żadnego sensownego rozwiązania. Menu próbuje odpowiedzieć właśnie na to pytanie".

  By móc posortować i przefiltrować taką ilość informacji, użyto innowacyjnej technologii, częścią której jest tryb MU-TH-UR. "To najlepsza interaktywna część całego zestawu. MU-TH-UR to komputer z pierwszej części Obcego. Jeżeli włączymy ten tryb, będziemy mogli zaznaczać interesujące nas tematy w trakcie oglądania filmu. Lista będzie różnorodna, w zależności od sceny. Wszystkie zaznaczone tematy zostaną zapisane w pamięci odtwarzacza Blu-Ray i kiedy włączymy płytę numer 5 lub 6, MU-TH-UR powie Ci: tutaj są te rzeczy, którymi jesteś zainteresowany i zabierze Cię prosto do nich. Pozwoli to na zawężenie kryteriów zainteresowania. Jeżeli na przykład interesują nas tylko chestburstery, to możemy zaznaczyć tą opcję i dowiedzieć się wszystkiego, co się da akurat na ten temat." Zdając sobie sprawę, że nie każdy może polubić ten sposób oglądania filmu, de Laurizika dodaje: "Można też oglądać wszystko po kolei, jeżeli macie około miesiąca wolnego czasu".

  Spodziewamy się, że wielu ludzi szykuje się już na 25 października. Jest mało prawdopodobne, że można przebić takie wydanie. Pamięć ludzka po tylu latach zaczyna zawodzić, a jeżeli chodzi o "Obcego 3" to raczej niemożliwe jest, by zrobić z nim już coś więcej. Ale być może de Laurizika chciałby ponownie zająć którymś ze swoich wydań innych filmów ? "Wydaje mi się, że jest we mnie taka chęć, by wrócić do każdego projektu, nad którym pracowałem. Jednak wiem, że trzeba rozwijać się i zajmować nowymi rzeczami. Ale kurczę... gdybym mógł wrócić i chociaż poprawić to i owo..."

5 PEREŁEK "ALIEN ANTHOLOGY":

1. Wpływ "Diuny" Alejanro Jodorovsky'iego - Sylvain Despretz, artysta odpowiedzialny za prace koncepcyjne do "Obcego: Przebudzenia", oferuje nam swoje przemyślenia. Jego opowieść o tym, jak saga "Obcego" czerpie wzory z niezrealizowanego filmu "Diuna" jest prawdziwą lekcją historii kina science-fiction.

2. Alien Evolution - Teraz dostępne są dwie wersje. Pierwsza jest taka sama, jak w wydaniu "Quadrilogy". Druga to całość dokumentu z brytyjskiego Channel 4, odnosząca się do całości sagi. Razem ze scenami z Markiem Kermode, brytyjskim krytykiem filmowym i dziennikarzem.

3. Spuścizna Stana Winstona - rozmowa ze Stanem Winstonem, twórcą efektów do drugiej części "Obcego", a także dokument o nim, nagrany jeszcze przed jego przedwczesną śmiercią. Zawiera także ujęcia testowe jego kreacji w akcji.

4. Chart motywowany kiełbasą - sceny zza kadru z Touchem, psem, który wyciągnął krótką słomkę i wylądował w ubraniu Obcego na planie "Obcego 3". Warte obejrzenia choćby z powodu tego, by dowiedzieć się o co chodzi z tytułem.

5. Sztuka śluzu - Alec Gillis opowiada o pokrywającym Obcego śluzie, o jego symbolice oraz o tym, jak z powodzeniem można użyć go jako narzędzia do opowiedzenia historii.